3/30/2012

Wywiad z Johnem i Fraserem

John i Fraser Taylor. Utalentowani bracia, którzy dostali szansę grania w jednym zespole. W rozmowie ze mną opowiedzieli o swoich początkach, sprzęcie, na którym grają, gitarach marzeń oraz o tym, jak dojrzeli muzycznie na przestrzeni tworzenia dwóch albumów.

Kiedy zaczęliście grać na gitarze?

John: Zacząłem oswajać się z gitarą kiedy miałem... siedem lat. Uczyła mnie niewidoma pani. To ona pokazała mi jak grać, znasz piosenkę “What Do You Do With A Drunken Sailor?"?


Tak.

John: Nauczyła mnie tego na gitarze. To była pierwsza rzecz, jaką potrafiłem zagrać. I właściwie nie spodobał mi się ten rodzaj muzyki. Odstawiłem sprzęt na kilka lat, ale wróciłem do niego ponownie, kiedy miałem mniej więcej dwanaście lat.

Fraser: Rozpocząłem grę na gitarze będąc mniej więcej dziesięciolatkiem, ale przykładać się do tego zacząłem mając dopiero jakieś trzynaście-czternaście lat. Przestałem udawać, że umiem grać i uczyłem się na poważnie.


Kiedy zdecydowaliście, że chcecie grać w zespole? Jest wiele osób, które potrafią grać, ale nigdy nie wybiera kariery muzycznej.

John: Kiedy miałem dwanaście lat, przyjaciel dał mi do przesłuchania kasetę Metalliki. Po jej odsłuchaniu stwierdziłem “To jest niesamowite. Załóżmy razem zespół". Wtedy byłem tylko ja i on, pisząc piosenki na naszych akustykach i grając je sobie wzajemnie do telefonu. Właśnie od tamtego momentu, to było to, co chciałem robić. Wydaje mi się, że wyszło całkiem nieźle.

Fraser: Graliśmy w zespołach, odkąd mieliśmy jakieś piętnaście-szesnaście lat. Na początku w różnych, a potem John dołączył do Young Guns w 2007 r. Nie. W 2003.

John: Nie pamiętam, kiedy to było.

Fraser: Nie wiem. Mieliśmy tylu członków w międzyczasie, że nie pamiętam. [John dołączył do zespołu w 2007 roku - przyp AT]


Widziałam listę osób, które z wami współpracowały. Strasznie długa.

John: Tak, masa ludzi.

Fraser: Byliśmy wtedy zupełnie innym zespołem. Prawdopodobnie w 2008 roku powinniśmy byli zmienić nazwę. [Do kapeli dołączył ostatni członek obecnego składu, basista Simon Mitchell - przyp AT] Wtedy właśnie wyrzuciliśmy wszystkie stare piosenki i zaczęliśmy od początku.


Jak widzicie siebie za dziesięć lat?

John: Za dziesięć lat będę bardzo stary.

Fraser: Prawdopodobnie martwy.

John: Chciałbym powiedzieć, że nadal będziemy to robić, ale kto wie. Kto wie.

Fraser: Dokładnie.

John: Nie mamy planu awaryjnego, jeśli ten nie wypali.


Sądzę, że idzie wam całkiem nieźle.

John: Mam nadzieję. Ale za dziesięć lat... Kto wie? Może McDonald’s.

Fraser: Mam nadzieję, że nie.


Jak wam poszło nagrywanie “Bones"?

John: Naprawdę dobrze. Byliśmy przygotowani zanim weszliśmy do studia. Nie czuliśmy się tak przy nagrywaniu pierwszego albumu. Mieliśmy o wiele więcej czasu, aby pisać. No i cały proces nagrywania był o wiele bardziej spokojny. Nagrywaliśmy w Tajlandii. Miałem dobre przeczucie kiedy wyszliśmy ze studia. Nie było tak za pierwszym razem. Uważałem, że były rzeczy, które moglibyśmy dopracować, aby były jeszcze lepsze. Ale skończył nam się czas i pieniądze, więc naprawdę nic nie mogliśmy z tym zrobić. Tym razem było zupełnie inaczej - było dobrze.

Fraser: Tak, było prawie perfekcyjnie. Nie moglibyśmy marzyć o niczym więcej. Naprawdę.


Ulubiona gitara?

John: Ja gram na Gibson Les Paul Classic Custom. Kocham tę markę od zawsze. Pamiętam, gdy pierwszy razem zobaczyłem, a potem trzymałem jedną w rękach. Szczerze, to trząsłem się jak osika, bo byłem przekonany, że są tak drogie i wartościowe. Nie chciałem jej nosić, ponieważ bałem się, że ją upuszczę. To jest gitara mojego wyboru.

Fraser: Ja głównie gram na Fenderze Telecasterze. Mam wersję Standardową i Deluxe. Gram na nich na przemian.


Wasze gitary rozróżniamy po dźwiękach. (wskazuję na Johna) Twoja jest “cięższa", a twoja “lżejsza".

John: Tak. Właśnie w taki sposób nasza muzyka funkcjonuje. Ja gram większość części rytmicznych

I solówek.

John: Fraser gra większość części prowadzących. Tak, solówki przeważnie też są moje.

Macie gitarę marzeń?

John: Powiedziałbym, że wykonany na zamówienie Les Paul. Gibson robi je w swoim sklepie. Sądzę, że kosztują niesamowite ilości pieniędzy, a czas realizacji takiego zlecenia to mniej więcej rok. Nie wiem czy kiedykolwiek będę miał taką, ale tak - to jest moja gitara marzeń.

Fraser: To samo ze mną. Wykonany na zamówienie Telecaster. Ale prawdopodobnie kosztuje o wiele za dużo. Może kiedyś.


Macie piosenkę, której naprawdę nie lubicie grać?

John: Nie powiedziałbym, że jest piosenka, której NAPRAWDĘ nie lubimy grać. Wiesz, kiedy gra się je już tyle razy niektóre, starsze utwory zaczynają być męczące.


Zawsze na koncertach w Wielkiej Brytanii wykonujecie “There Will Be Rain" i “In The Night", a gdy jesteście w Europie zmieniacie na “Daughter Of The Sea". Dlaczego?


John: Wiesz, “In The Night" jest drugą piosenką, którą napisaliśmy.

Fraser: Hm, tak.

John: I w porównaniu do nowych utworów, czuję, że one są po prostu lepsze.


Bardziej dojrzałe?

John: Tak, bardziej dojrzałe. Nowy materiał odpowiada temu, gdzie jesteśmy teraz pod względem rozwoju muzycznego. Kiedy grasz piosenkę, którą napisałeś nie wiem ile lat temu - jakieś trzy czy cztery, wydają się one już trochę przestarzałe. Wiesz, o co mi chodzi?


Czuć, że są inne. Ale nadal to są dwie niesamowite piosenki. I jakby nie patrzeć, marzeniem wielu fanów jest, aby chociaż jedną z nich usłyszeć na żywo.

John: Może zagramy “In The Night" kiedy wrócimy do Polski.


Szczerze mówiąc byłoby to spełnieniem marzeń dla wielu osób.

John: Spróbujemy o tym pamiętać.


Zatem ostatnie pytanie. Porady dla osoby, która dopiero zaczyna grać na gitarze?

John: Tak. Trzymaj się tego. Jest ciężko na początku. Palce bardzo bolą, z biegiem czasu opuszki ci stwardnieją, ale nie przestawaj grać. Przyzwyczaisz się i będzie to naprawdę fajną zabawą.

Fraser: Graj to, co ty chcesz. Nie to, co ktoś ci każe. Inaczej to będzie nudne i szybko się zniechęcisz.

Dziękuję.

Fraser: Nie ma problemu.

John: Cała przyjemność po mojej stronie.














Tekst: Aleksandra Twardowska
Zdjęcia: Gabriela Wolska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz