Z okazji tegorocznych świąt Bożego Narodzenia życzę wam wszystkim dużo
miłości, prawdziwych przyjaźni, zdrowia, szczęścia, pieniędzy abyście
mogli spełniać swoje marzenia, żebyście widzieli Young Guns tyle razy
ile tylko sobie zamarzycie, aby rok 2013, mimo 13 w 'nazwie' był jeszcze
lepszy od poprzedniego? Nie, żeby wypełniał tę lukę, w której 2012 był
słaby! :)
M.
12/23/2012
12/15/2012
12/10/2012
12/03/2012
On The Road
Znowu nastało tu trochę pustki. Czas jednak odświeżyć tę stronę. Young Guns znowu pojechali do USA, ale tym razem niekoniecznie jako support. Mają już fanów na całym świecie. Rozwijają się, rozwijają. Już dzisiaj mają swój pierwszy występ.
03.12.12 - US, Baltimore MD, Baltimore Soundstage
06.12.12 - US, Hartford CT, Up Or On The Rocks
07.12.12 - US, Clifton Park NY, Upstate Concert Hall
08.12.12 - US, New York NY, Monirae's
10.12.12 - US, Columbus OH, A and R Music Bar
11.12.12 - US, Flint MI, The Machine Shop
13.12.12 - US, Dayton OH, Mcguffy's House Of Rock
15.12.12 - US, Springfield MO, Gilloz Theater
17.12.12 - US, Rockford IL, District
20.12.12 - US, Minneapolis MN, Mill City Nights
06.12.12 - US, Hartford CT, Up Or On The Rocks
07.12.12 - US, Clifton Park NY, Upstate Concert Hall
08.12.12 - US, New York NY, Monirae's
10.12.12 - US, Columbus OH, A and R Music Bar
11.12.12 - US, Flint MI, The Machine Shop
13.12.12 - US, Dayton OH, Mcguffy's House Of Rock
15.12.12 - US, Springfield MO, Gilloz Theater
17.12.12 - US, Rockford IL, District
20.12.12 - US, Minneapolis MN, Mill City Nights
Przy okazji odświeżona została strona z trasą (tu po prawej).
Z okazji świąt również na merchu zespołu są niespodzianki (co prawda ceny niektróych rzeczy wzrosły, no ale...), np. bluzy, których nie było już podczas trasy. Przy wpisaniu kodu 'xmassale' otrzymujecie 20% zniżkę przy zakupach. Chyba warto, co :)
Dzisiaj również pojawił się dokument z trasy, kiedy chłopcy supportowali Lostprophets w tym roku. Trwa ponad 30 minut, ale wart jest obejrzenia, naprawdę. Więc jeżeli ktoś jeszcze tego nie widział, to zapraszam.
11/20/2012
Vlog with Your Demise
Nowy videoblog, który raczej przedstawia Your Demise niż samych Young Guns. Ale to musiało boleć...
11/19/2012
Bones: Cue The Music
Nie tak dawno skończyła się europejska trasa YG, a już na początku grudnia jadą znowu na podbój USA. Wyrabiają się szybko jak widać. Przy okazji magazyn Ourzone stworzył ankietę, w której można głosować na Young Guns.
Ankieta - klik
11/13/2012
11-11-2012 Hydrozagadka, Warszawa
Weekendu dzień kolejny, czyli koncert w Warszawie. Setlista nie różniła się niczym od tej, która była w sobotę:
Dearly Departed
Weight of the World
Elements
You Are Not
Crystal Clear
Brother in Arms
Stitches
Daughter of the Sea
Learn My Lesson
D.O.A
Towers
Winter Kiss
Bones
Weight of the World
Elements
You Are Not
Crystal Clear
Brother in Arms
Stitches
Daughter of the Sea
Learn My Lesson
D.O.A
Towers
Winter Kiss
Bones
Również niewiele. Po tym weekendzie nasunął mi się jeden wniosek - pora zainwestować w nowe baterie. Jakiejś dobrej firmy i najlepiej nową ładowarkę do nich.
Tutaj trochę filmików:
Reszta zdjęć z Warszawy i Poznania razem pod tym linkiem - klik.
Link do notki niżej z filmikami z Poznania - klik.
10-11-2012 Klub pod Minogą, Poznań
Tak jak pisałam na fanpage wrzucam parę filmików, oraz trochę fotek. Resztę zdjęć, których nie powinnam w zasadzie wrzucać, ale jak ktoś ciekawy, to zapraszam tu - klik.
Setlista prezentowała się w następujący sposób:
Dearly Departed
Weight of the World
Elements
You Are Not
Crystal Clear
Brother in Arms
Stitches
Daughter of the Sea
Learn My Lesson
D.O.A
Towers
Winter Kiss
Bones
Weight of the World
Elements
You Are Not
Crystal Clear
Brother in Arms
Stitches
Daughter of the Sea
Learn My Lesson
D.O.A
Towers
Winter Kiss
Bones
A tutaj parę filmików mojego autorstwa
11/06/2012
Fake Plastic Trees
Z jednodniowym opóźnieniem, ale wczoraj miałam ciężki dostęp do komputera. Wiem, że już na pewno to widzieliście, ale nie zaszkodzi wstawić.
Wiele osób pyta mnie o temat signing session w Warszawie. Osobiście nie mam na ten temat żadnych informacji, chociaż pracownicy Vans mówili, że sklep będzie zamknięty, więc wydaje mi się, iż owe spotkanie się po prostu nie odbędzie. Radzę jednak śledzić oficjalną stronę lub facebooka YG.
Jeżeli do weekendu nie dodawałabym żadnego wpisu, to do zobaczenia w weekend!
M.
Wiele osób pyta mnie o temat signing session w Warszawie. Osobiście nie mam na ten temat żadnych informacji, chociaż pracownicy Vans mówili, że sklep będzie zamknięty, więc wydaje mi się, iż owe spotkanie się po prostu nie odbędzie. Radzę jednak śledzić oficjalną stronę lub facebooka YG.
Jeżeli do weekendu nie dodawałabym żadnego wpisu, to do zobaczenia w weekend!
M.
10/31/2012
30-10-2012 Lido, Berlin
Tym razem ubogo, ponieważ nagrałam 5 piosenek, ale porobiłam trochę zdjęć. Oto setlista:
Przy okazji dwie piosenki supportu - Don Broco
Troszkę fotek:
Resztę znajdziecie TUTAJ - KLIK, oraz filmiki
Przy okazji dwie piosenki supportu - Don Broco
10/26/2012
10/22/2012
You Are Not
Dzisiaj pojawił się teledysk do kolejnego singla z albumu "Bones", czyli "You Are Not". Zapraszam do oglądania. Przy okazji teledysk również dodany do zakładki teledyski z prawej strony w menu.
10/17/2012
3 filmiki, akustyczne Bones, signing session w Warszawie
Dzisiaj ostatni koncert z trasy po UK. Już w piątek zespół przyjeżdża do Belgii, aby zagrać w Europie pierwszy koncert. Ich trasa potrwa aż do 16 listopada.
Dla was w tym momencie mam trzy krótkie filmiki. Dwa z nich to migawki z trasy po UK, a trzeci to mały teaser do najnowszego teledysku 'You Are Not'.
Również dzisiaj na oficjalnym fanpage zespołu pojawiła się informacja o możliwości pobrania akustycznego 'Bones', które było użyte w jednym videoblogu.
Dla was w tym momencie mam trzy krótkie filmiki. Dwa z nich to migawki z trasy po UK, a trzeci to mały teaser do najnowszego teledysku 'You Are Not'.
Również dzisiaj na oficjalnym fanpage zespołu pojawiła się informacja o możliwości pobrania akustycznego 'Bones', które było użyte w jednym videoblogu.
Warto też napisać o planowanej signing session przed koncertem w Warszawie. Godzina nie jest jeszcze znana, ale będzie ona miała miejsce w CH Promenada, która mieści się przy ulicy
Ostrobramskiej 75C. Z centrum najlepiej jest się tam dostać autobusem linii 520 lub 525.10/08/2012
USA blog tour i nowy merch
Dzisiaj trochę dłuższy filmik, nie tylko z Nowego Yorku oraz nowy merch specjalnie na nową trasę UK/EU.
10/04/2012
Video blog z USA
Zespół udostępnił na YouTube swój videoblog z pobytu w Stanach Zjednoczonych, jednakże rasizm XXI wieku uniemożliwia nam odtworzenie go w naszym kraju. Wczoraj znalazłam link na tumblra, na którym umieszczony jest ten filmik, więc miłego oglądania :)
KLIK
Jak chłopacy tylko wrócą do UK mam nadzieję, że dodadzą ten filmik jeszcze raz, to wtedy umieszczę odnośnik z YT.
Jak chłopacy tylko wrócą do UK mam nadzieję, że dodadzą ten filmik jeszcze raz, to wtedy umieszczę odnośnik z YT.
Tak jak obiecałam :)
9/06/2012
Summer 2012 Blog
Chłopcy dzielnie szerzą swoją twórczość za oceanem i chyba mają przy tym niezłą zabawę, a tymczasem zapraszam was do obejrzenia długiego (bo ponad 19 minutowego) filmiku!
8/26/2012
Leeds Festival Setilst
Rock Sound TV nagrywał filmiki, które pokazują (i wyjaśniają) jak powstaje setlista przed występem na festiwalu. Tym razem możemy obejrzeć i posłuchać jak Gustav tworzy setlistę dla Young Guns przed Leeds
8/24/2012
Z ostatniego miesiąca.
Dzisiaj zaczyna się festiwal Reading&Leeds, więc to dobra pora aby nadrobić zaległości na stronie, a niestety jest ich dość dużo. Od ostatniego miesiąca "Bones" znalazło się na wielu listach przebojów, nie tylko w Europie. Nawet nasi znajomi zza oceanu mogli usłyszeć owy singiel w swoim radiu, a 4 września tego roku, album "Bones" będzie miał swoją premierę w USA.
W międzyczasie Young Guns, bądź też sam Gustav, pokazywali się w magazynie Kerrang!, który jak wiadomo jest w Polsce niedostępny, no ale jeżeli ktoś mieszka w UK, to na pewno do niej zajrzał. Poniżej daję skany artykułu z ostatniego numeru, gdzie wypowiadał się Gustav.
24 lipca wokalista YG dawał wywiad dla portalu BUZZINE, który możecie przeczytać pod TYM LINKIEM.
Pojawił się również nowy merch. Kupiliście już coś? Ja osobiście nie wytrzymałam.
Również Rock Sound uwiecznił występ chłopaków podczas Tramlines Festival nagrywając Towers, który można obejrzeć TUTAJ.
Warto również zwrócić uwagę na filmik, w którym głównym bohaterem jest Simon. Występował on przed kamerą Jonathana Earthworld'a.
Poniżej również link do wywiadu Johna i Frasera przeprowadzonego przez Extreme Guitars.
Chłopacy również trochę pobawili się na wodzie i jak widać, mieli z tego niezłą zabawę.
Fraser, Gustav i John mieli parę akustycznych sesji. Pierwsza była dla OZ SESSIONS, gdzie wykonali piosenkę "Bones"
Oraz drugą dla DIY gdzie również wykonali "Bones" ale także "Learn My Lesson"
Zapraszam również do przeczytania krótkiego wywiadu z Benem dla ModernDrumer - KLIK.
Z nowości, raczej tych starszych, to by było na tyle. Przerażające było to, jakie miałam zaległości przez wakacje, ale mam nadzieję, już do tego nie dopuszczać. Przy okazji odświeżyłam wygląd strony, mam nadzieję, że się podoba, jest w sumie taki sam jak oficjalnego fanpage zespołu.
Życzę miłego wypoczynku podczas tych ostatnich dni wakacji lub studentom ciepłego września!
Do zobaczenia na koncertach!
M.
7/20/2012
Towers (On My Way) teledysk
Już jest. Drugi klip nagrywany przez chłopaków w czasie, kiedy byli w Los Angeles. Jestem pewna, że już wszyscy widzieli, w każdym razie, miłego oglądania.
7/15/2012
7/13/2012
Nowy teledysk
Już wiadomo, że drugim clipem jaki chłopacy nagrywali w Los Angeles było Towers. Poniżej krótki (jak zwykle nic nie wnoszący ;)) teaser :)
7/12/2012
2. urodziny AOKAD
Dzisiaj mijają dokładnie 2 lata od daty wydania pierwszego albumu Young Guns. Tak, to już 2 lata. Jak ten czas szybko leci. Tak naprawdę już 4 miesiące minęły od wydania ich drugiego albumu. Kto jeszcze nie słuchał tej płyty - na pewno polecam.
Lista utworów:
- 1. "Sons of Apathy"
- 2. "Crystal Clear"
- 3. "Meter & Verse"
- 4. "Weight of the World"
- 5. "D.O.A."
- 6. "Stitches"
- 7. "Winter Kiss"
- 8. "Elements"
- 9. "After the War"
- 10. "Endless Grey"
- 11. "At the Gates"
- 12. "Beneath the Waves"
7/05/2012
6/18/2012
6/11/2012
Video blog z Australii
6/10/2012
Young Guns Fan DVD
Ważna informacja. Od dziewczyn z Young Guns Germany
Hey Young Guns fans!
We (The Official German fan club and street team) want to start a
project for the boys from Young Guns. We want to make a fan-book and a
fan-DVD! This project is for ALL Young Guns fans. We give the boys this
gift in October. But we can only do it if we get YOUR help! for the
first a little description: for the letter you should use a (1) page (or
more). If you have pictures from the concerts or fan photos with the
guys you can send it to us (if possible) or send us an email. Drawings
and gifts for the boys, we also accept gladly. On the Young Guns Fan DVD
come LIVE recordings of concerts, our street team ,videos and fan
videos on it. You can send us your videos via MSN, Skype or ICQ. We
think the YG Fan DVD is something very personal and generally comes
across very likeable. So please help us! we would be delighted. You can
also ask your friends if they have interest. So,that we get many
letters,videos etc.. And post it to your friends or to other Young Guns
fans and if you have a YG-page? please post this project definitely on
the page. If you have any questions? ask!
Greetings,
Original Young Guns Germany.
https://www.facebook.com/YoungGunsGermany
6/06/2012
Wywiad
Dzisiaj jest ostatni dzień chłopaków w Japonii, po 5 tygodniach koncertowania z Tonight Alive wracają doo UK. Tymczasem mam dla was wywiad z Gustavem, który odbył się w Sydney.
5/26/2012
Weight Of The World unplugged
All The Rage TV oprócz przeprowadzonego wywiadu z Gustavem, dodali również akustyczną wersję WOTW nagraną specjalnie dla stacji.
5/23/2012
Wywiad z Gustavem
All The Rage TV przeprowadziło krótki wywiad z Gustavem na temat jego debiutu w muzyce i tego, jak powstał zespół Young Guns.
5/21/2012
Dearly Departed
Już jest :) Około godziny 13:20, czasu polskiego, pojawił się nowy teledysk chłopaków. Czas na troche krytyki? Ok, zrobię z tego wpisu lekko osobisty post. Rozumiem, naprawdę rozumiem, że Gustav jest wokalistą i może być go w klipie dużo, ale bez przesady. Od czasu teledysku do "Bones" mam wrażenie, z resztą nie tylko ja, że oglądam twórczość Gustav Wood and band. Osobiście wydaje mi się, że nie powinno tak być. Ujęcia są fajne, całość estetyczna, ale jak to dzisiaj usłyszałam w rozmowie z jedną z fanek, ten teledysk nie opowiada żadnej historii. Gustav sobie biegnie, reszta sobie gra, no i tyle w sumie. Wiem, że nie powinnam pisać tak negatywnej (ale w sumie, czy ona jest negatywna?) oceny, ale nie zrobiłam tego poprzednim razem, więc... Tak czy inaczej teledysk jest:
5/18/2012
Dearly Departed - teaser
Już wiadomo, że w poniedziałek, 21.05.2012, odbędzie się premiera teledysku do piosenki Dearly Departed. Na razie Young Guns udostępnili 15 sekundowy teaser :)
5/15/2012
Dearly Departed - Behind The Scenes
Dzisiejsza niespodzianka behind the scenes z teledysku Dearly Departed :)
5/13/2012
11-05-2012 Huxleys Neue Welt, Berlin (support dla Lostprophets)
Nigdy nie wiem co tu napisać po koncercie. W każdym razie, jak zawsze, było super. Bardzo cieszę się, że w końu usłyszałam 'I was born' na żywo :) Jednakże w dalszym ciągu czekam na 'Broadfields' co powiedziałam Gustavowi. Obiecał, że zagrają w listopadzie. No zobaczymy. Smutną sytuacją było, jak po 5 piosence Bena za perkusją zastąpił Mark. Niestety Ben ma zespół cieśni nadgarstka… Tak samo Simon po koncercie pisał coś o kolanie… Dobra, nie będę nudzić. Lostprophets są świetni na żywo, tak przy okazji! YG zagrali 9 piosenek, które udało mi się uwiecznić, więc miłego oglądania :)
1. Dearly Departed
2. Towers (On My Way)
3. DOA
4. Stitches
5. Elements
6. Brother In Arms
7. I Was Born, I Have Lived, I Will Surely Die
8. Weight Of The World
9. Bones
5/08/2012
Koncerty w Polsce
Zaraz po dzisiejszym ogłoszeniu daty na Francję przyszła pora i na miłą niespodziankę dla Polski. Young Guns znowu przyjeżdżają do nas na dwa koncerty :)
10.11.12 - Poznań, Klub pod Minogą
11.11.12 - Warszawa, Hydrozagadka
Bilety kosztują 47 zł, na oba koncerty jest taka sama cena, a można je kupić w Empiku, na stronie TicketPro oraz eBilet :)
Bilety kosztują 47 zł, na oba koncerty jest taka sama cena, a można je kupić w Empiku, na stronie TicketPro oraz eBilet :)
Rozumiem, że widzmy się na miejscu ;)
4/27/2012
Kwiecień
15 kwietnia skończyła się druga część trasy Young Guns jako headline, teraz zawitają do nas z powrotem 6 maja razem z grupą Lostprophets. Przez cały ten miesiąc trochę się działo.
YG byli sekretnym bandem na festiwalu Hit The Deck w Notthingam.
Zostały ogłoszone supporty na październikową trasę - We Are The In Crowd, Your Demise i Marmozets.
Chłopacy ciągle proszą o nominacje w głosowaniu Kerrang Awards, więc jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście (w co wątpię) to zachęcam - http://awards.kerrang.com/
Dzisiaj rownież dodali video blog z II części trasy po Europie.
Obecnie siedzą sobie w Los Angeles, gdzie nagrywają dwa teledyski. Jednego z nich można się domyślać - Dearly Departed. Jest to ich kolejny singiel, który premierę będzie miał 11 czerwca tego roku. Zagadką jest tylko drugi teledysk ;)
Podczas występu na Hit The Deck, chłopacy po raz pierwszy zagrali na żywo I Was Born, I Have Lived, I Will Surely Die. Tak jak wspominał w wywiadze Ben, rozpoczęli od tego utworu, co naprawdę brzmi powalająco.
Z naszych krajowych wiadomości można dodać tylko, że Bones ma się bardzo dobrze na listach w Esce Rock. W jednym notowaniu zajęło nawet 1 miejsce, co bardzo ucieszyło nie tylko fanów, ale i sam zespół. Na fanpage Young Guns Poland pojawił się również komunikat do was, jeżeli macie zdjęcia z chłopakami, na których wy jesteście, bądź po prostu zdjęcia z koncertów (nie ważne, czy z Polski czy zza granicy), wysyłajcie je na adres - ygpoland@gmail.com - w tytule maila napiszcie czy sa to wasze fotki czy zdjęcia z koncertu.
Z mojej strony mogę tylko powiedzieć, że jak zwykle postaram się o filmiki z nadchodzącego (dla mnie) koncertu, czyli występu z Lostprophets w Berlinie.
Pozdrawiam,
M.
Z mojej strony mogę tylko powiedzieć, że jak zwykle postaram się o filmiki z nadchodzącego (dla mnie) koncertu, czyli występu z Lostprophets w Berlinie.
Pozdrawiam,
M.
3/30/2012
Podsumowanie
Ostatnio trochę się działo i na stronie pojawiło się sporo nowych rzeczy, aby wszystkiego nie szukać, daję odnośniki w jednej notce :)
Gustav rozwiązujący quiz w najnowszym Kerrangu.
Pojawiły też się daty na nową, październikową trasę chłopaków po UK.
Filmik z sesji zdjęciowej do kwietniowego wydania magazynu DIY
Gustav rozwiązujący quiz w najnowszym Kerrangu.
Oraz Young Guns mówiący po polsku, filmik już się pojawił, ale nie zaszkodzi wstawić go jeszcze raz.
Wywiad z Johnem i Fraserem
John i Fraser Taylor. Utalentowani bracia, którzy dostali szansę grania w jednym zespole. W rozmowie ze mną opowiedzieli o swoich początkach, sprzęcie, na którym grają, gitarach marzeń oraz o tym, jak dojrzeli muzycznie na przestrzeni tworzenia dwóch albumów.
Kiedy zaczęliście grać na gitarze?
John: Zacząłem oswajać się z gitarą kiedy miałem... siedem lat. Uczyła mnie niewidoma pani. To ona pokazała mi jak grać, znasz piosenkę “What Do You Do With A Drunken Sailor?"?
Tak.
John: Nauczyła mnie tego na gitarze. To była pierwsza rzecz, jaką potrafiłem zagrać. I właściwie nie spodobał mi się ten rodzaj muzyki. Odstawiłem sprzęt na kilka lat, ale wróciłem do niego ponownie, kiedy miałem mniej więcej dwanaście lat.
Fraser: Rozpocząłem grę na gitarze będąc mniej więcej dziesięciolatkiem, ale przykładać się do tego zacząłem mając dopiero jakieś trzynaście-czternaście lat. Przestałem udawać, że umiem grać i uczyłem się na poważnie.
Kiedy zdecydowaliście, że chcecie grać w zespole? Jest wiele osób, które potrafią grać, ale nigdy nie wybiera kariery muzycznej.
John: Kiedy miałem dwanaście lat, przyjaciel dał mi do przesłuchania kasetę Metalliki. Po jej odsłuchaniu stwierdziłem “To jest niesamowite. Załóżmy razem zespół". Wtedy byłem tylko ja i on, pisząc piosenki na naszych akustykach i grając je sobie wzajemnie do telefonu. Właśnie od tamtego momentu, to było to, co chciałem robić. Wydaje mi się, że wyszło całkiem nieźle.
Fraser: Graliśmy w zespołach, odkąd mieliśmy jakieś piętnaście-szesnaście lat. Na początku w różnych, a potem John dołączył do Young Guns w 2007 r. Nie. W 2003.
John: Nie pamiętam, kiedy to było.
Fraser: Nie wiem. Mieliśmy tylu członków w międzyczasie, że nie pamiętam. [John dołączył do zespołu w 2007 roku - przyp AT]
Widziałam listę osób, które z wami współpracowały. Strasznie długa.
John: Tak, masa ludzi.
Fraser: Byliśmy wtedy zupełnie innym zespołem. Prawdopodobnie w 2008 roku powinniśmy byli zmienić nazwę. [Do kapeli dołączył ostatni członek obecnego składu, basista Simon Mitchell - przyp AT] Wtedy właśnie wyrzuciliśmy wszystkie stare piosenki i zaczęliśmy od początku.
Jak widzicie siebie za dziesięć lat?
John: Za dziesięć lat będę bardzo stary.
Fraser: Prawdopodobnie martwy.
John: Chciałbym powiedzieć, że nadal będziemy to robić, ale kto wie. Kto wie.
Fraser: Dokładnie.
John: Nie mamy planu awaryjnego, jeśli ten nie wypali.
Sądzę, że idzie wam całkiem nieźle.
John: Mam nadzieję. Ale za dziesięć lat... Kto wie? Może McDonald’s.
Fraser: Mam nadzieję, że nie.
Jak wam poszło nagrywanie “Bones"?
John: Naprawdę dobrze. Byliśmy przygotowani zanim weszliśmy do studia. Nie czuliśmy się tak przy nagrywaniu pierwszego albumu. Mieliśmy o wiele więcej czasu, aby pisać. No i cały proces nagrywania był o wiele bardziej spokojny. Nagrywaliśmy w Tajlandii. Miałem dobre przeczucie kiedy wyszliśmy ze studia. Nie było tak za pierwszym razem. Uważałem, że były rzeczy, które moglibyśmy dopracować, aby były jeszcze lepsze. Ale skończył nam się czas i pieniądze, więc naprawdę nic nie mogliśmy z tym zrobić. Tym razem było zupełnie inaczej - było dobrze.
Fraser: Tak, było prawie perfekcyjnie. Nie moglibyśmy marzyć o niczym więcej. Naprawdę.
Ulubiona gitara?
John: Ja gram na Gibson Les Paul Classic Custom. Kocham tę markę od zawsze. Pamiętam, gdy pierwszy razem zobaczyłem, a potem trzymałem jedną w rękach. Szczerze, to trząsłem się jak osika, bo byłem przekonany, że są tak drogie i wartościowe. Nie chciałem jej nosić, ponieważ bałem się, że ją upuszczę. To jest gitara mojego wyboru.
Fraser: Ja głównie gram na Fenderze Telecasterze. Mam wersję Standardową i Deluxe. Gram na nich na przemian.
Wasze gitary rozróżniamy po dźwiękach. (wskazuję na Johna) Twoja jest “cięższa", a twoja “lżejsza".
John: Tak. Właśnie w taki sposób nasza muzyka funkcjonuje. Ja gram większość części rytmicznych
I solówek.
John: Fraser gra większość części prowadzących. Tak, solówki przeważnie też są moje.
Macie gitarę marzeń?
John: Powiedziałbym, że wykonany na zamówienie Les Paul. Gibson robi je w swoim sklepie. Sądzę, że kosztują niesamowite ilości pieniędzy, a czas realizacji takiego zlecenia to mniej więcej rok. Nie wiem czy kiedykolwiek będę miał taką, ale tak - to jest moja gitara marzeń.
Fraser: To samo ze mną. Wykonany na zamówienie Telecaster. Ale prawdopodobnie kosztuje o wiele za dużo. Może kiedyś.
Macie piosenkę, której naprawdę nie lubicie grać?
John: Nie powiedziałbym, że jest piosenka, której NAPRAWDĘ nie lubimy grać. Wiesz, kiedy gra się je już tyle razy niektóre, starsze utwory zaczynają być męczące.
Zawsze na koncertach w Wielkiej Brytanii wykonujecie “There Will Be Rain" i “In The Night", a gdy jesteście w Europie zmieniacie na “Daughter Of The Sea". Dlaczego?
John: Wiesz, “In The Night" jest drugą piosenką, którą napisaliśmy.
Fraser: Hm, tak.
John: I w porównaniu do nowych utworów, czuję, że one są po prostu lepsze.
Bardziej dojrzałe?
John: Tak, bardziej dojrzałe. Nowy materiał odpowiada temu, gdzie jesteśmy teraz pod względem rozwoju muzycznego. Kiedy grasz piosenkę, którą napisałeś nie wiem ile lat temu - jakieś trzy czy cztery, wydają się one już trochę przestarzałe. Wiesz, o co mi chodzi?
Czuć, że są inne. Ale nadal to są dwie niesamowite piosenki. I jakby nie patrzeć, marzeniem wielu fanów jest, aby chociaż jedną z nich usłyszeć na żywo.
John: Może zagramy “In The Night" kiedy wrócimy do Polski.
Szczerze mówiąc byłoby to spełnieniem marzeń dla wielu osób.
John: Spróbujemy o tym pamiętać.
Zatem ostatnie pytanie. Porady dla osoby, która dopiero zaczyna grać na gitarze?
John: Tak. Trzymaj się tego. Jest ciężko na początku. Palce bardzo bolą, z biegiem czasu opuszki ci stwardnieją, ale nie przestawaj grać. Przyzwyczaisz się i będzie to naprawdę fajną zabawą.
Fraser: Graj to, co ty chcesz. Nie to, co ktoś ci każe. Inaczej to będzie nudne i szybko się zniechęcisz.
Dziękuję.
Fraser: Nie ma problemu.
John: Cała przyjemność po mojej stronie.
Tekst: Aleksandra Twardowska
Zdjęcia: Gabriela Wolska
Wywiad z Benem
Ben Jolliffe, perkusista Young Guns znalazł dla mnie chwilę przed koncertem w Amsterdamie by odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących jego sprzętu, początków, pracy z zespołem i nagrywania nowego albumu w Tajlandii.
W jednym z wielu pomieszczeń na backstage’u otrzymałam soczyste odpowiedzi na, czasami, nieoczekiwane pytania.
Opisz proszę, swój zestaw perkusyjny.
Zestaw Yamaha Rock Tour. Sądzę, że zacząłem na nim grać jakieś dwa i pół roku temu, po tym jak skończyliśmy trasę Kerrang! Ludzie z Yamahy, szczęśliwym trafem, zakręcili się koło mnie i zapytali: “Nie potrzebujesz wsparcia? Damy ci darmowy zestaw." Ja na to: “Jasne, czemu nie?". Kocham Yamahę. Od zawsze byłem jej wielkim fanem, a oni wysłali mi ten zestaw. To taki nowy, który dopiero co wchodził na rynek - wersja na trasę, idealna dla mnie. W ten sposób stałem się jego twarzą. Yamaha jest chyba dla mnie zbyt dobra. Wiesz, jeżeli tylko czegoś potrzebuję, w dowolnym zakątku świata, zaopatrzą mnie w to. To jest świetna sytuacja i kocham te bębny.
Zmieniłeś zestaw od tamtego czasu? Na trasie koncertowej “All Our Kings Are Dead" miałeś różne talerze.
Sądzę, że zestaw pozostał ten sam. Mam Drum Workshop od dziesięciu lat. Staram się jednak zachować go w dobrym stanie i używam tylko w studiu do prób. Jest zestawem, który naprawdę kocham, ale to Yamaha najlepiej się sprawdza podczas trasy. Mam na składzie talerze Zildjian i właściwie co trasę muszę je wymieniać, bo całkowicie je roztrzaskuję. Ciągle je wymieniam, a one ciągle pękają. Dwa różne elementy muszą współgrać i co jakiś czas dodaję zupełnie nowe talerze do zestawu, jeśli tylko mam okazję.
Na pewnym etapie miałeś też talerze K, prawda?
Tak, miałem kilka A, K i Zildjianów. Teraz mam K splash, K hi-hat, A 19’ crash, K 20’ crash, K 22’ ride i rezo-crash. W sumie to mam ich sporo.
Bierzesz je wszystkie ze sobą w trasę? Masz teraz jakieś... sześć talerzy?
Tak, zabieram. Dzisiaj rozłożonych jest siedem talerzy, czasami osiem. Jeżeli scena jest naprawdę duża, lubię mieć ich więcej - zabawa jest wtedy większa. Marzeniem perkusisty jest posiadanie dużego zestawu, więc powoli go zbieram.
Grałeś kiedykolwiek na innych zestawach niż Yamaha i DW? Na przykład na Pearlu czy Sonorze?
Pierwszą perkusją był Pearl. Dostałem ją od taty mając pięć lat. Był to pełnowymiarowy zestaw, więc nie byłem w stanie go używać, dopóki trochę nie podrosłem, miałem wtedy jakieś dziesięć lat. Sprzedałem go parę lat temu, ponieważ potrzebowałem pieniędzy. Wstyd mi. Chciałem go zachować, w końcu był to moje pierwsze bębny. A potem, kiedy miałem szesnaście lat, rodzice dali mi wybór: albo idę na uczelnię, albo dostaję porządny zestaw perkusyjny. No to wybrałem opcję drugą i w ogóle tego nie żałuję. Dostałem Drum Workshop, a potem Yamahę, którą mam do tej pory i służy mi wiernie.
Ćwiczycie w domu rodziców. Nie przeszkadza im hałas?
Budynek, w którym gramy znajduje się na końcu ogrodu. Przekształciliśmy go w pomieszczenie do ćwiczeń. Trzymamy tam również większość rzeczy, w tym cały sprzęt. Moi rodzice są wspaniali - mama pracuje dla nas, prowadzi całą sprzedaż gadżetów.
Zmieniałeś coś na potrzeby nagrywania “Bones"? Dźwięk perkusji jest nieco inny.
“Bones" nagrałem na zestawie Yamaha Stage Custom. Ze względu na to, że nagrywaliśmy album w Tajlandii, planowałem zabrać ze sobą swoją perkusję, ale Yamaha jest firmą o zasięgu ogólnoświatowym i mają tam również swoją siedzibę. Mieli już zestaw w studio, ale wypożyczyli go Jamiroquai, którzy byli tam przed nami. Powiedzieli mi jednak: “Ten zestaw brzmi świetnie, użyj go". A ja na to: “Wspaniale!". Studio w Tajlandii jest o wiele lepsze. Mieliśmy lepsze mikrofony i perkusja brzmiała o wiele lepiej. Bawiliśmy się również z brzmieniem różnych werbli - to było fantastyczne. Nagrywanie było świetną zabawą, zwłaszcza zwrotki “Bones". Przesłuchiwany podkład z centrali czy kotłów brzmiał obłędnie. Nasz producent - Dan - robi dobre dźwięki bębnów. To było wspaniałą zabawą.
Jak udało ci się tak zróżnicować sekcje perkusyjne na prawie wszystkich piosenkach z “Bones"?
To raczej moja podświadomość, a nie celowe porównywanie ze sobą bitów. Wiesz, to jak piszemy nasze utwory, jest naprawdę dziwnym procesem, sposób w jaki to robimy. Na przykład jesteśmy w pokoju, chłopaki złapią jakiś fajny riff, a ja tam siedzę i kombinuję z różnymi pomysłami na perkusji. Zdarza się, że jesteśmy zmuszeni pisać w czasie podróży, bo nie mamy tyle czasu, by tworzyć na miejscu, w studio. Wtedy robię taki garażowy drum i dodaję syntezatory. To beznadziejne, bo, rozumiesz, dźwięk jest koszmarny, ale zwyczajnie bawię się jak największą ilością możliwości. Bardzo często efektem tego są naprawdę fajne bity, ale przez ostatnie pięć-sześć lat nauczyłem się, że piszesz swoją część tak, żeby cała piosenka brzmiała lepiej, a nie tylko twój instrument. Nawet podczas pisania “All Our Kings Are Dead" robiłem różne przejścia i inne rzeczy, które wydawały mi się niesamowite, ale nasz producent [Dan Weller] mówił mniej więcej tak: “To nie pasuje do tej piosenki", a ja mu na to odpowiadałem: “Masz rację. Chciałem przyszpanować". Jako perkusista musisz posiadać dojrzałe spojrzenie na to, co najlepiej pasuje do utworu. Mieć świadomość tego, co tworzysz, co sprawia, że wpada on w ucho.
Album “Bones" jest inny niż EPki i jeden LP, które macie już na koncie. Łatwo zauważyć, że dojrzeliście - jest zupełnie inny niż “All Our Kings Are Dead".
Tworzenie “All Our Kings Are Dead", jako proces, nie było dla mnie przyjemnością. Większość zespołów nagrywa swoje perkusyjne partie oddzielnie. Z powodu niewielkiego studia mieliśmy mikrofony punktowe, wszystkie w jednym pomieszczeniu. Nie mogliśmy wstawić mikrofonów zbierających, bo dźwięk byłby beznadziejny. W zasadzie to musiałem okleić moje talerze, położyć na nie poduszki i nagrać cały album na centrali, kotłach i werblu, a potem zrobić to odwrotnie - zakleić dolne części zestawu i nagrać talerze. Było to lepsze dla mikrofonów i reszty sprzętu, ale nie ma tego polotu i odczucia. Działam w zgodzie z natchnieniem. Muszę się czuć dobrze. A kiedy walisz w hi-hat owinięty w poduszkę, to nie jest to. W związku z tym, przed nagrywaniem nowego albumu powiedziałem naszemu producentowi “Załatw nam duże pomieszczenie, chcę wreszcie nagrać bębny jak należy".
Wielu fanów marzy o tym, by zobaczyć jak grasz “I Was Born, I Have Lived, I Will Surely Die".
Zamierzamy to zrobić. W trakcie tej trasy chcieliśmy wrzucić po prostu tylko kilka nowych kawałków. Podoba nam się pomysł rozpoczynania koncertów tym utworem. Postanowiliśmy, że zagramy ten kawałek tylko i wyłączenie w momencie, kiedy będziemy mogli go użyć na rozpoczęcie gigu. Zaczęliśmy tę trasę zanim album pojawił się w sklepach, więc planowaliśmy zrobić to dopiero w czasie kolejnej pełnej trasy, kiedy już wszyscy będą znali tę piosenkę. A jak się już na to zdecydujemy, to będzie niezła zabawa.
Kiedy uświadomiłeś sobie, że granie na perkusji to jest to, co chcesz robić w życiu?
Trudno mi powiedzieć, ale kiedy miałem pięć lat, tata kupił mi pierwszy zestaw. Rodzice mi opowiadali, bo sam tego nie pamiętam, że wcześniej po prostu zabierałem garnki, patelnie i waliłem w nie. Moja rodzina jest bardzo muzykalna, zwłaszcza ta od strony ojca - wszyscy są muzykami. W pewien sposób wrodziłem się w to. Od zawsze wybijałem jakiś rytm. Moi rodzice od początku wiedzieli, że będę perkusistą. Właśnie dlatego tata mi kupił ten zestaw... i tak właściwie rozpoczęła się ta historia. Zawsze perkusja. Zawsze była to najważniejsza rzecz, którą chciałem robić i, na szczęście, udało się.
Patrząc jak grasz, można dostrzec radość, szczęście i miłość do tego, co robisz.
Tak, kocham to. Jest wielu perkusistów, którzy tego nie lubią. Traktują to jak zwykłą pracę. Ja jednak, za każdym razem, kiedy uderzam w bębny, mam z tego wielką frajdę.
Jak widzisz siebie za dziesięć lat?
Obym po prostu mógł robić to, co teraz robię. Oczywiście, chciałbym się rozwijać, odnosić kolejne sukcesy. Marzy mi się, aby było nas stać na nasze własne jaskinie. Za jakieś 5-10 lat wciąż chcę grać na perkusji w zespole. Po prostu chcę robić to tak długo, jak będę mógł i jak mama mi pozwoli. (śmiech)
Jest jakiś utwór, który sprawił, że zakochałeś się w perkusji jeszcze bardziej?
Niekoniecznie utwór. Moja rodzina jest bliskimi znajomymi członków AC/DC. Poniekąd dorastałem w ich środowisku, przebywając z nimi. Ich perkusista miał wpływ na mój rozwój jako muzyka. Ma zestaw Sonora i nie raz mi go pokazywał. Zawsze, tak naprawdę przypatrywałem się tylko jemu, kiedy grali np. “Back in Black" z tymi wszystkimi niesamowitymi hitami. Oczywiście, jego gra jest nieskomplikowana, ale uderza z całych sił - nie da się ukryć, że jest utalentowany. Tak, dorastanie z nimi i obserwowanie w jaki sposób grają, było dla mnie wielką inspiracją.
Pomysły na nagranie czegoś z kimś wspólnie? Marzenia?
W zasadzie, chłopaki z Lower Than Atlantis, z którymi właśnie zakończyliśmy trasę, wchodzą teraz do studia. Sądzę, że po powrocie z trasy mógłbym dołączyć do nich i rozstawić swoje bębny obok zestawu Eddiego. Jest on jednym z moich ulubionych brytyjskich perkusistów i do tego świetnym w swoim fachu. Wstępnie planujemy połączyć siły i wspólnie nagrać jakiś kawałek. Takie pomysły bardzo mnie kręciły i nadal kręcą. Współpraca z innym perkusistą to coś, czego chciałem spróbować od kiedy pamiętam. Kiedy byłem młodszy, to często zbierałem większą ekipę, siadaliśmy i wybijaliśmy razem rytm. To zawsze brzmi genialnie - oczywiście, jeśli robisz to jak należy. Trzymam kciuki za to, by udało nam się coś takiego zrobić. Zobaczymy, czy dopniemy swego.
Masz jakiś wymarzony zestaw? - Oprócz Yamahy, oczywiście.
Drum Workshop był moim wymarzonym zestawem perkusyjnym od zawsze. Mają naprawdę świetny wybór przy rozsądnej cenie. Możesz dostać wspaniałe drewniane wykończenia i inne takie - to po prostu zawsze był Drum Workshop. Jednak szczerze mówiąc, jakkolwiek by to nie zostało odebrane, zakochałem się w marce Yamahy. W tym, jaki jest ich zespół, jak opiekują się tobą... Wszystko, jeśli chodzi o nich, jest po prostu wspaniałe. Każdy komplet na jakim grasz, jest tej samej jakości dźwięku i wykonania. Nawet jeśli brać pod uwagę mój zestaw za 6 tys. od Drum Workshop. Zdarza się, że rozstawiasz się w klubie czy hali i dźwięk jest niesamowity. Ale czasami ze względu na kiepskie mikrofony, które noszą echo i piszczą, tak naprawdę nie da się stworzyć dobrego dźwięku podczas koncertu. A Yamaha zawsze brzmi świetnie na żywo.
Piosenka, którą uwielbiasz grać?
Jedna, konkretna piosenka? Lubię grać “Bones". Jest dla mnie zabawą. Wersy są takie spokojne, wyluzowane. Mogę się wtedy odprężyć, a potem refren jest niesamowity, mogę poszaleć. Tak, “Bones" będzie tą piosenką. Ale tak szczerze, to granie każdego utworu z nowej płyty sprawia mi wielką przyjemność.
Jakieś porady, dla kogoś kto dopiero zaczyna grać na perkusji?
Jak najbardziej. Chodziłem przez jakiś czas na uczelnię muzyczną z kierunkiem dla perkusistów, zaliczyłem też akademie muzyczne. Szczerze mówiąc to robiłem prawie wszystko. I dzięki temu znalazłem najlepszy sposób. Sposób, w jaki uczą w szkołach, to nakierowywanie studenta na bycie perkusistą sesyjnym. Po prawdzie zmuszają cię do grania z..
Metronomem?
Tak, też. Sądzę, że metronom jest ważny, ale oni głównie uczą cię grać z nut, a tak się po prostu nie da. Podstawy, których cię uczą nie są istotne w graniu z zespołem. Normalnie grasz słuchając innych zespołów, aby nauczyć się podstaw. Najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to dołączyć do jakiejś kapeli i po prostu grać na koncertach. Dzięki mojemu tacie, znalazłem najlepszy sposób - od kiedy byłem mały zawsze grałem na żywo. Nawet wtedy, kiedy uczęszczałem do akademii i organizowaliśmy sesje - grałem z całej siły, a nauczyciele mówili mi “Nie, nie. Uderzaj w bębny ciszej". Na co ja reagowałem “Ale o czym ty w ogóle mówisz? Mam do zagrania piosenkę Foo Fighters. Uderzam w nie jak Taylor Hawkins, a on nawala z całej siły". Jeśli chcesz być prawdziwym perkusistą, grać w zespole, musisz po prostu wyjść z domu i dołączyć do jakiegoś zespołu. I nawet jeśli grasz tylko w swoim pokoju ćwiczeń, musisz grać naprawdę, a nie udawać. Dlatego teraz jest masa perkusistów, którzy w ogóle nie są niczym inspirowani, nie mają w sobie ognia, ponieważ nauczono ich tylko jak grać z nut.
Chodzi o uczucie?
Tak, w największym stopniu chodzi o uczucie i jedynym sposobem, aby się z tym oswoić jest granie w zespołach. Granie dla i z ludźmi, oraz wszystko, co jest z tym związane. Musisz kochać perkusję i granie na niej. Musisz chcieć grać dla samego grania, a nie dlatego, że przeczytałeś kilka linijek nut, czy nauczyciel powiedział ci co robić. Kiedy byłem młodszy, miałem swoje ukochane zespoły, takie jak Thrice i Blink 182 - włączałem ich muzykę, zakładałem słuchawki i po prostu grałem do ich piosenek. A później, kiedy tylko mogłem, dołączyłem do zespołu i jakoś poszło od tamtego momentu.
Dziękuję.
Tekst: Aleksandra Twardowska
Zdjęcia: Gabriela Wolska
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























